Katolicki Ruch Oporu

IMG_0032
Msza pontyfikalna w Wielki Czwartek w klasztorze dominikańskim w Avrillé

Umiłowani w Chrystusie Panu!

Pan Nasz Jezus Chrystus ostrzegał nas: Attendite a falsis prophetis (Mt 7, 15). Zwróćmy uwagę, iż słowa te przetłumaczyć można nie tylko jako strzeżcie się, ale także spodziewajcie się fałszywych proroków. Sam Pan Jezus wskazał zatem, iż owi fałszywi prorocy się pojawią. Zdawał sobie On doskonale sprawę z tego, iż ludzie, nawet otrzymawszy od Niego wszelkie środki potrzebne do zbawienia, cały depozyt wiary i sakramenty, będą w stanie wzgardzić otrzymanymi darami, podeptać Bożą naukę i źródła duchowego życia. Także św. Paweł Apostoł ostrzegał w liście do Tymoteusza, iż przyjdzie taka chwila, kiedy wyznawcy Chrystusa nie będą znosili prawdziwej nauki, ale według własnych pożądań nagromadzą sobie nauczycieli, kiedy odwrócą słuch od prawdy, a obrócą się ku baśniom (por. 2 Tm 4, 3).

Jak możemy poznać tych fałszywych proroków, przed którymi przestrzega nas Syn Boży? Ewangelia wskazuje, iż przychodzą oni do nas w owczej skórze, ale wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Słysząc zaś ostrzeżenie naszego Boskiego Mistrza musimy sobie uświadomić, że najniebezpieczniejsza dla duszy jest masońska mieszanka prawdy i fałszu, dobra i zła, gdyż może ona łatwo zmylić wielu ludzi. Ileż szkód może wyrządzić taki wilk w owczej skórze, ile ludzi może on zatruć zatrutą wodą swojej błędnej nauki, ile dusz może doprowadzić do duchowej śmierci, kiedy odziany w ornat sieje zamęt w ludzkich umysłach, naucza kłamstw powołując się na autorytet swojego urzędu, a tych, którzy nie chcą pić podanej im trucizny nazywa schizmatykami niszczącymi jedność Kościoła. A czyż nie przestrzegał wiernych św. Paweł: Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście – niech będzie przeklęty! (Ga 6, 7-9).

pius_x
Papież św. Pius X – pogromca herezji modernizmu

Św. Pius X w 1907 roku opublikował encyklikę Pascendi dominici gregis, która powinna być dla katolików jak grom z jasnego nieba. Święty papież pisze: Zwlekać nam dłużej nie wolno. Wymaga tego przede wszystkim ta okoliczność, iż zwolenników błędów należy dziś szukać nie już wśród otwartych wrogów Kościoła, ale w samym Kościele: ukrywają się oni – że tak powiemy – w samym wnętrzu Kościoła; stąd też mogą być bardziej szkodliwi, bo są mniej dostrzegalni. Gdyby tylko katolicy w XX wieku posłuchali ostrzeżenia św. Piusa X, które wszak było głośnym powtórzeniem ostrzeżenia Naszego Pana Jezusa Chrystusa oraz św. Pawła Apostoła! Tak się jednak niestety nie stało. Przebiegłe wilki w owczej skórze, mieszający prawdę z błędem moderniści, przebrani w purpury i mitry heretycy, dostali się do Bożej owczarni i od czasów Soboru Watykańskiego II prowadzą coraz bardziej jawną i bezlitosną rzeź dusz.

Drodzy wierni! Kwestia Soboru Watykańskiego II jest nieskończenie ważna, bowiem od jej rozwiązania zależy zbawienie miliardów ludzi. Z pewności w naszej głowie pojawia pytanie, jak można było wykorzystać dwa tysiące katolickich biskupów, którzy byli ojcami soboru, do przeprowadzenia rewolucji francuskiej w Kościele? Odpowiedź jest prosta. Moderniści odnieśli tryumf dzięki dwuznacznym sformułowaniom soborowych tekstów oraz braku należytej czujności i odwagi pasterzy Kościoła. Aby wprowadzić nową religię człowieka, trzeba było zachować szatę starej religii. Skąd też konieczne było zastosowanie szatańskiej mieszaniny prawdy i fałszu. Tymczasem w Piśmie Świętym Bóg mówi wprost: Os bilingue detestor (Prz 8, 13), nienawidzę ust przewrotnych. Niech wasza mowa będzie: tak, tak; nie, nie (Mt 5, 37). Błąd i zło przebrane w szaty prawdy i dobra, pozostaną zawsze błędem i złem.

Marcel Lefebvre
Arcybiskup Marcel Lefebvre – duchowy ojciec Katolickiego Ruchu Oporu

Kochani moi! Pan Bóg może nawet z wielkiego zła wyprowadzić jeszcze większe dobro. Troszcząc się jednak o los naszej duszy musimy nieustannie czuwać i modlić się, abyśmy nie ulegli pokusie (por. Mt 26, 41). W czasach soborowej rewolucji jednym z nielicznych biskupów, który stawił opór fali modernizmu był Arcybiskup Marcel Lefebvre, który pragnął zachować katolicką wiarę i sakramenty, przekazać następnym pokoleniom to, co otrzymał od pokoleń poprzednich, depozyt wiary powierzony przez Zbawiciela apostołom. W tym też celu założył Bractwo Kapłańskie św. Piusa X. Jednak także ono, podobnie jak biskupi podczas Soboru Watykańskiego II, stoi dziś przed wielką pokusą, tj. zawarciem kompromisu, zaakceptowaniem dwuznaczności, mieszaniny prawdy i błędu, dobra i zła.

Tej pokusie ulegli już kilkanaście lat temu duchowi synowie biskupa Antoniego de Castro Mayera z Campos Brazylii. Jeden z nich, bp Licinio Rangel, w 2002 roku po wielu latach obrony Mszy Wszechczasów i prawdziwej katolickiej Wiary, porozumiał się z modernistycznym Rzymem, a w nagrodę za kapitulację otrzymał watykańską nominację na administratora nowo utworzonej Apostolskiej Administratury Personalnej Świętego Jana Marii Vianneya w Campos. Upadek Campos był błyskawiczny. Dziś obecny administrator apostolski Campos biskup Fernand Rifan nie ma on żadnych oporów przed celebrowaniem Novus Ordo i chwaleniem poczynań obecnego biskupa Rzymu, choć budzą one przerażanie coraz większej rzeszy katolików na całym świecie.

insolite_rifan_bergoglio_triste_fin
„tradycjonalistyczny” biskup Rifan z Campos koncelebruje Novus Ordo z Franciszkiem

Musimy sobie uświadomić, że siła szatana i modernistów, którzy okupują Watykan, wynika z obojętności i bezmyślności katolików, także, a może raczej przede wszystkim tych, którzy mienią się być tradycjonalistami. To bierność letnich duchownych i świeckich pozwala Chrystusowym wrogom wtargnąć do Kościoła Bożego, niszczyć katolicką doktrynę, moralności i liturgię. Dlatego tak potrzeby jest katolicki Ruch Oporu, tak potrzebni są biskupi nie bawiący się w dyplomatyczne gierki, ale nazywający rzeczy po imieniu, jak duchowy syn Arcybiskupa Marcela Lefebvre – Biskup Ryszard Williamson. Kontynuuje on wraz z wiernymi Tradycji biskupami i kapłanami dzieło obrony katolickiej wiary, umacniając przez sprawowane Sakramenty oraz kazania i wykłady dusze stawiające opór zalewowi posoborowych herezji na całym świecie.

Sine dominico non possumus! Bez daru Pańskiego nie możemy,  powiedzieli w roku 304 męczennicy z Abiteny, schwytani podczas niedzielnej Mszy Świętej, której sprawowanie było wówczas zabronione i karane śmiercią. Nie poszli oni na kompromis i nie zapalili kadzidła przed posągami pogańskich bożków. Dziś z pewnością nie poszliby na kompromis i nie braliby udziału w posoborowym kulcie człowieka, choćby zachęcali ich do tego najwyżsi kościelni hierarchowie, a może i ksiądz odprawiający wprawdzie tradycyjną liturgię, który jednak nie rozumie źródeł obecnego kryzysu w Kościele czy też nie mówi prawdy z obawy przed reakcją przełożonych. Jeśli dziś pozwolisz sobie na to, żeby zacząć myśleć choć trochę jak modernista, jutro powtórzysz słowa Franciszka: Wierzę w Boga, nie w katolickiego Boga, nie istnieje Bóg katolicki (wywiad z Eugenio Scalfarim, La Republica, 1 października 2013), zaś pojutrze będziesz ateistą. Tylko ten kto widzi zagrożenie, może się przed nim uchronić. Tylko ten kto rozumie Chrystusowe ostrzeżenie, może nie dać się oszukać fałszywym prorokom, którzy w zamian za akceptację posoborowej religii człowieka pozwolą na trochę „trydentu” w swej ekumenicznej świątyni.

mgr-hounder-768x432
„nowy biskup FSSPX” Vitus Huonder z Chur we Szwajcarii celebruje Novus Ordo w Zurichu

KYRIE ELEISON!