Aktualności

Arycybiskup Marcel Lefebvre o posoborowych rytach sakramentów

Ten związek, którego liberalni katolicy pragną pomiędzy Kościołem i Rewolucją jest nieprawym związkiem – cudzołożnym. Ten cudzołożny związek może rodzić tylko bękarckie potomstwo. Gdzież są te bękarty? Są nimi [nowe] obrzędy. [Nowy] ryt Mszy jest bękarckim rytem. Sakramenty są bękarckimi sakramentami. Nie wiemy już czy są sakramentami, które udzielają łaski. Nie wiemy już czy ta Msza udziela nam Ciała i Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. (…) Kapłani wychodzący z seminariów są nieprawymi kapłanami.

[fragment kazania J. E. Księdza Arcybiskupa Marcela Lefebvre wygłoszonego w Lille w dniu 29 sierpnia 1976 roku]

W jednakowym stopniu sponiewierano także sakrament bierzmowania. Powszechnie dziś stosowana formuła brzmi: „Znaczę cię Krzyżem, przyjmij Świętego Ducha”. Kapłan jednak nie precyzuje następnie, czym jest szczególna łaska sakramentu, przez który Duch Św. daje siebie, i sakrament jest nieważny.
Właśnie dlatego zawsze reaguję na prośby rodziców, którzy widząc co się dookoła nich dzieje, mają wątpliwości co do ważności bierzmowania udzielonego ich dzieciom, albo lękają się, że zostanie ono udzielone nieważnie. Kardynałowie, którym w 1975 r. musiałem się tłumaczyć, zganili mnie za to i od tej pory w trakcie wszystkich moich podróży w prasie powtarzają się podobne zarzuty. Wyjaśniałem dlaczego nadal to robię. Wierni proszą mnie o udzielenie ważnego sakramentu nawet jeśli jest on „bezprawny”, ponieważ żyjemy w okresie, gdy prawo Boże, naturalne i nadprzyrodzone, ma pierwszeństwo przed pozytywnym prawem kościelnym, jako że to drugie przeciwstawia się pierwszemu, zamiast być przenoszącym je kanałem. Przechodzimy kryzys nadzwyczajny i nie powinno dziwić, że czasem zajmuję stanowisko, które nie jest zwyczajne.

[fragment książki „List do zagubionych katolików”, abp. Marcel Lefebvre, wyd. Te Deum, Warszawa 2006]

Dobrze wiecie moi drodzy bracia, że nie może być księży bez biskupów. Gdy Bóg mnie zawezwie – bez wątpienia stanie się to wkrótce – od kogo przyjmą ci seminarzyści Sakrament Kapłaństwa? Od biskupów soborowych, którzy zgodnie ze swoimi wątpliwymi intencjami udzielają wątpliwych sakramentów? To nie jest możliwe. Jacy biskupi prawdziwie zachowują Tradycję i sakramenty tak jak Kościół udzielał ich przez dwadzieścia wieków przed Vaticanum II? To biskup de Castro Mayer i ja. Nie mogę tego zmienić. Tak to jest. Stąd wielu seminarzystów zawierzyło nam, wyczuli oni, że tu kontynuowany jest Kościół, kontynuowana jest Tradycja. I przyszli do naszych seminariów, mimo wszystkich trudności na jakie napotykali, aby otrzymać prawdziwe święcenia kapłańskie, prawdziwą Ofiarę Kalwarii, Ofiarę Mszy i dać wam prawdziwe Sakramenty, prawdziwą naukę, prawdziwy katechizm. Taki jest cel tych seminariów. Tak więc nie mogę z czystym sumieniem osierocić tych seminarzystów. Nie mogę też osierocić was umierając, nie zabezpieczywszy przyszłości. To jest niemożliwe. Sprzeciwiałoby się to moim obowiązkom.

[fragment kazania J. E. Księdza Arcybiskupa Marcela Lefebvre z okazji święceń czterech biskupów FSSPX w Écône w dniu 30 czerwca 1988 roku]

Ecône, 28 października 1988 roku

Drogi Panie Wilson,
Bardzo dziękuję za miły list. Zgadzam się z Pana pragnieniem, aby wyświęcić warunkowo tych księży, sam wielokrotnie dokonywałem takich święceń.
Wszystkie sakramenty udzielane przez modernistycznych biskupów i księży są teraz wątpliwe. Zmiany są coraz większe, a ich intencje nie są już katolickie.
Żyjemy w czasach wielkiej apostazji.
Potrzebujemy coraz więcej biskupów i księży bardzo katolickich. Jest to konieczne w każdym miejscu na świecie.
Dziękuję za artykuł z gazety ojca Alvaro Antonio Pereza, jezuity!
Musimy się modlić i ciężko pracować, aby rozszerzać królestwo Jezusa Chrystusa.
Modlę się za Ciebie i Twoją wspaniałą rodzinę.

Oddany w Jezusie i Maryi
+Marcel Lefebvre
 
[list J. E. Księdza Arcybiskupa Marcela Lefebvre z dnia 28 października 1988 roku, poniżej skan oryginału]
 
Handwritten-Letter-from-Arch-Lefebvre-necessary-to-conditionally-ordain

Kazanie na Niedzielę Zmartwychwstania A.D. 2022

1024px-IVANOV_YAV_HRISTA_MARI1

Umiłowani w Chrystusie Panu!

Celebrujemy dziś święty dzień Zmartwychwstania, w którym to Kościół całym sercem woła: Zaprawdę godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, abyśmy Ciebie, Panie, zawsze, a zwłaszcza w tym dniu uroczyściej sławili, gdy jako nasza Pascha został ofiarowany Chrystus. On bowiem jest prawdziwym Barankiem, który zgładził grzechy świata. On umierając zniweczył naszą śmierć i zmartwychwstając przywrócił nam życie (Prefacja Wielkanocna). Jednak my w to nie wierzymy. Na próżno nasłuchiwałem dziś rano kościelnych dzwonów obwieszczających całemu światu, że Chrystus zmartwychwstał. Wystraszeni księża najwyraźniej nie chcieli budzić pogrążonych we śnie niegdyś katolików, którzy dziś przerażeni trzęsą się na myśl o śmierci, bo po prostu nie wierzą w zmartwychwstanie. Okazało się, że koronaświrus jest ważniejszy od tryumfu Zbawiciela i ujrzeliśmy prawdziwe oblicze posoborowego kultu człowieka, który jest pustą wydmuszką, karykaturą Chrystusowej religii, choć tak wielu uważało go za katolicyzm. Dlatego bezbożny świat ogarnęła dziś  grobowa cisza.

Drodzy wierni! Wsłuchując się w słowa dzisiejszej Ewangelii oczyma duszy widzimy niewiasty, które śpieszą to grobu Pana. Trzy Maryje poszłyDrogie maści niosły, Chciały Chrystusa pomazać, Jemu cześć i chwałę dać. Być może przywykliśmy już do tego opisu owego niedzielnego świtu. Ale czy nie powinno nas zastanowić, gdzie są uczniowie Jezusa? Co robią Jego apostołowie? Gdzie jest św. Piotr, który jeszcze w czwartek zapewniał: Choćby wszyscy zwątpili w Ciebie, ja nigdy nie zwątpię! (Mt 26,33). Nie było go pod Chrystusowym krzyżem w Wielki Piątek, nie ma i w dzisiejszy poranek przy Chrystusowym grobie. Tak jak pozostali apostołowie, boi się on przyznać do Pana, boi się reakcji mieszkańców Jerozolimy, z lęku przed światem woli udawać, że nie zna Jezusa z Nazaretu. A czy historia ta nie powtarza się na naszych oczach? Czy Franciszek stoi pod Chrystusowym Krzyżem? Czy czuwa przy grobie Pana, by być świadkiem Jego zmartwychwstania? Czy może raczej stara się przypodobać duchowi tego świata? Czy głosi on prawdziwą, czasem trudną naukę Jezusa z Nazaretu, czy też swoją własną?

W 2015 roku Franciszek, oklaskiwany przez wielu biskupów i księży, wypowiedział następujące słowa: W obliczu tak wielu potrzeb duszpasterskich, tak wielu próśb ze strony kobiet i mężczyzn, grozi nam, że się przestraszymy, zamkniemy się w sobie w postawie lęku i obrony. I stąd bierze się również pokusa samowystarczalności i klerykalizmu, ograniczenia wiary do reguł i instrukcji, tak jak to czynili uczeni w Piśmie i faryzeusze w czasach Jezusa. Wszystko będzie dla nas jasne, uporządkowane, ale lud wierzących i poszukujących nadal będzie głodny i spragniony Boga. Powiedziałem już kilka razy, że Kościół wydaje się być szpitalem polowym. Tak wielu jest ludzi zranionych, którzy proszą nas o bliskość. Proszą o to samo, o co prosili Jezusa. Ale zachowując postawę uczonych w Piśmie czy faryzeuszów nigdy nie damy świadectwa bliskości.

Po kilku latach medialna panika związana z koronaświrusem pokazała, jak puste i zakłamane były te słowa. Gdzie są dziś Franciszek i duchowni głoszący posoborową wiosnę, Kościół otwarty? Pozamykali się w swoich pałacach, bo brzydzą się oddechu własnych owiec, brzydzą się Chrystusa Pana, który według nich jest zagrożeniem epidemiologicznym. Nie ukrywają już oni swojego prawdziwego, demonicznego oblicza i przy kompletnej bierności ludzi mieniących się katolikami coraz śmielej mówią o swoich obrzydliwych planach. Streścił je dziwny człowiek z Argentyny w następujących słowach, gdy w wywiadzie odpowiedział na pytanie, jak ma wyglądać świat po pandemii: To, co nam pomaga, to synergia, wzajemna współpraca, poczucie odpowiedzialności i duch poświęcenia, który jest generowany w wielu miejscach. Nie musimy rozróżniać pomiędzy wierzącymi i niewierzącymi, powróćmy do korzeni ludzkości. Przed Bogiem wszyscy jesteśmy dziećmi (…) Musimy przypomnieć ludziom, raz na zawsze, że ludzkość jest jedną wspólnotą. I jak ważne i decydujące jest uniwersalne braterstwo (wywiad dla La Stampa z dnia 20 marca 2020 roku).

Słowa godne sekretarza komitetu centralnego komunistycznej partii albo lawendowego działacza. Jednak w ustach osoby podającej się za biskupa Rzymu brzmią jak bluźnierstwo. Nie powinny być jednak zaskoczeniem dla tego, kto choć trochę przyglądał się posoborowej rewolucji. W posoborowej wizji świata, w posoborowym Neo-Kościele nie ma już miejsca dla Zmartwychwstałego, bo jak zwięźle opisał rewolucję posoborową Arcybiskup Marcel Lefebvre – oni Go zdetronizowali. Nie ma miejsca na Chrystusowy krzyż, bo jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan (por. 1 Kor 1, 23). Nie ma miejsca dla Boga, bo to Neo-Kościół człowieka. Nie możemy dłużej obojętnie patrzeć czy w jakikolwiek sposób współpracować z bezbożnikami, przebranymi w purpury i mitry wilkami, którzy ramię w ramię z masonami chcą dziś na należnym Panu Bogu tronie intronizować tego, komu służą, tj. szatana. Non possumus! Nie ma takiej władzy na niebie i na ziemi, która mogłaby zmusić nas do milczenia, bo jeśli my zamilkniemy, to kamienie będą wołać! Nie ma takiej władzy na niebie i na ziemi, która mogłaby zmusić nas do zaprzestania sprawowania Najświętszej Ofiary! Nie ma takiej władzy na niebie i na ziemi, która mogłaby pozbawić nas radości spotkania ze Zmartwychwstałym Panem!

Kochani moi! Bóg wybrał na pierwszych świadków Zmartwychwstania pokorne niewiasty. Nie przypadkiem Ewangelia zwraca uwagę, iż idąc do grobu Pana troskały się one, kto odsunie kamień zatoczony u wejścia. Doskonale zdawały sobie one sprawę z tego, że ich delikatne, słabe ręce nie pokonają tej przeszkody, a mimo to pełne wiary, nadziei i miłości szły na spotkanie z Chrystusem. Istoty małe ciałem, ale wielkie sercem. I to właśnie one jako pierwsze ujrzały pusty grób, to one zostały posłane przez anioła do apostołów, to one przychodzą dziś do nas z radosną nowiną: Chrystus zmartwychwstał!

Prawdziwie zmartwychwstał!

Amen.


Święcenia diakonatu w Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort

W dniu 9 kwietnia 2022 roku w Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort w Morannes-sur-Sarthe J. E. Ksiądz Biskup Gerard Zendejas udzielił święceń diakonatu.

Deo gratias!


Święcenia subdiakonatu w Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort

W dniu 2 kwietnia 2022 roku w klasztorze Ojców Dominikanów w Avrillé J. E. Ksiądz Biskup Gerard Zendejas udzielił święceń subdiakonatu.

Deo gratias!


Święcenia kapłańskie w benedyktyńskim klasztorze Świętego Krzyża w Brazylii

W dniu 19 marca 2022 roku w benedyktyńskim klasztorze Świętego Krzyża w Brazylii w Avrillé J. E. Ksiądz Biskup Tomasz z Akwinu OSB udzielił święceń kapłańskich.

Deo gratias!


Tonsura i święcenia niższe w Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort

W dniu 12 marca 2022 roku w klasztorze Ojców Dominikanów w Avrillé J. E. Ksiądz Biskup Jan-Michał Faure udzielił tonsury oraz święceń niższych.

Deo gratias!


Święcenia kapłańskie i diakonatu w Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort

W dniu 19 czerwca 2021 roku w Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort w Morannes-sur-Sarthe J. E. Ksiądz Biskup Jan-Michał Faure udzielił święceń kapłańskich i diakonatu.

Deo gratias!


Święcenia subdiakonatu w Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort

W dniu 20 marca 2021 roku w klasztorze Ojców Dominikanów w Avrillé J. E. Ksiądz Biskup Jan-Michał Faure udzielił święceń subdiakonatu.

Deo gratias!


Święcenia kapłańskie i diakonatu w Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort

W dniu 26 czerwca 2020 roku w klasztorze Ojców Dominikanów w Avrillé J. E. Ksiądz Biskup Jan-Michał Faure udzielił święceń kapłańskich bratu Dominikaninowi z klasztoru w Avrillé oraz święceń diakonatu klerykowi Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort.

Deo gratias!


List poparcia dla J. E. Ks. Arcybiskupa Karola Marii Viganò

IMG_5060

Wasza Ekscelencjo,

Księże Arcybiskupie Viganò!

Kilkanaście dni temu jeden z czterech biskupów starających się kontynuować w Kościele obronę Wiary zgodnie z przykładem pozostawionym przez Arcybiskupa Lefebvre napisał do Waszej Ekscelencji list z gratulacjami i wyrazami wsparcia w związku z listem Księdza Arcybiskupa z dnia 9 czerwca. W liście tym Wasza Ekscelencja opisał drogę od Soboru Watykańskiego II (1962-1965) do obecnego kryzysu Kościoła. Kierując niniejszy list wszyscy czterej z tych biskupów pragną publicznie złożyć gratulacje oraz udzielić wsparcia dla Waszej Ekscelencji w tych trudnych okolicznościach, w których znalazł się obecnie Ksiądz Arcybiskup. Co do istoty powtarzamy to, co napisał już Biskup Tomasz.

W naszych sumieniach czujemy się zobowiązani, aby poprzez niniejszy list w obliczu całego Kościoła publicznie wesprzeć Waszą Ekscelencję w akcie demaskowania kryzysu, który ogarnął Kościół oraz jego początku na Soborze Watykańskim II. Św. Tomasz z Akwinu naucza, że nie ma obowiązku głośnego wyznawania Wiary w każdym momencie, ale kiedy Wiara jest zagrożona, wówczas istnieje ciężki obowiązek jej wyznania i to nawet wówczas, jeśli wiązałoby się to z narażaniem własnego życia.

Czy ktokolwiek mógłby dziś zaprzeczyć, że mamy dziś do czynienia z bezprecedensowym kryzysem Kościoła, uderzającym w fundamenty katolickiego kapłaństwa? Prawdziwie katoliccy kapłani są absolutnie konieczni do składnia Ofiary Mszy Świętej oraz zachowania świętej doktryny. Kiedy kościelni hierarchowie odmawiają działania zgodnie z dobrem Kościoła, żaden biskup nie może jedynie stawiać oporu w Wierze, jak człowiek świecki. W obliczu Boga, od którego otrzymaliśmy nasze biskupstwo, stwierdzamy na mocy naszych sakr i pełni kapłaństwa, że w czasie obecnego kryzysu jest nie tylko słuszne, ale jest naszym świętym obowiązkiem, by wykorzystać te władzę dla dobra dusz.

W swoim liście z dnia 6 czerwca z godną podziwu jasnością i szczerością wyznał Ksiądz Arcybiskup, że katoliccy duchowni i świeccy zostali oszukani, kiedy Sobór wprowadził nową orientację mającą swoje źródło w antychrześcijańskich spiskach. Przykre jest widzieć godną pożałowania ślepotę tak wielu biskupów i kapłanów, którzy nie widzą bądź nie chcą widzieć obecnego kryzysu i potrzeby stawiania oporu modernizmowi, który teraz niepodzielnie króluje oraz posoborowej sekcie, która okopała się na szczytach kościelnej hierarchii. Ten ruch oporu jest w pełni słuszny i zgodny z wolą nieprzemijającego Kościoła. W rezultacie biskup musi wypełniać powierzoną mu misję: przekazywać wszystko, co może i musi być przekazane poprzez pełnie jego kapłaństwa dla zachowania Wiary: Tradidi quod et accepi.

Dzięki swojemu antyliberalizmowi i antymodernizmowi w czerwcu 1988 roku Arcybiskup Marcel Lefebvre i Biskup Antonio de Castro Mayer, by zachować skarb Katolickiej Tradycji od modernizmu, Nowej Mszy i soborowych reform, konsekrowali czterech biskupów dokonując „operacji przeżycia”. W ten sposób zagwarantowali, że łaska i niezmieniona doktryna będą przekazywane dalej. Jako ich duchowi spadkobiercy pragniemy wyrazić nasze szczere poparcie dla stanowiska Waszej Ekscelencji wynikającego z wierności dla Kościoła Wszechczasów. Czyniąc to, nie chcemy robić nic innego, jak pić z tego samego źródła, którym jest Święty, Katolicki i Apostolski Kościół Rzymski, poza którym nie ma zbawienia.

Kiedy zaś ktokolwiek pyta nas, kiedy zostanie zawarte porozumienie z władzami w Rzymie, nasza odpowiedź jest prosta: kiedy Rzym powróci do Naszego Pana. W dniu, w którym rzymscy hierarchowie ponownie uznają Naszego Pana jako króla wszystkich ludzi i narodów, tego dnia to nie my wrócimy do Kościoła, ale ci, którzy usiłowali doprowadzić do upadku Kościoła katolickiego, którego my nigdy nie opuściliśmy. Tymczasem zaś sądzimy, że publicznie sprzeciwiając się i odrzucając soborowe błędy oraz tych, którzy je głoszą, czynimy to, co najbardziej konieczne w służbie dla Kościoła Naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Oby Najświętsza Maryja Panna, nasza Pani, która jako nasza Matka w Fatimie ostrzegała nas przed powagą naszych czasów, udzieliła papieżowi, biskupom i całemu światu łask niezbędnych do dokonania poświęcenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu oraz do rozprzestrzenienia od wschodu do zachodu wynagradzającego nabożeństwa pierwszych pięciu sobót miesiąca, aby w ten sposób porzucono modernizm i dusze wróciły do Katolickiej Wiary, pełnej i nienaruszonej, bez której nie można podobać się Panu Bogu.

Niech Bóg błogosławi Waszej Ekscelencji, Księdzu Arcybiskupowi Karolowi Marii Viganò.

+ Biskup Jan-Michał Faure                                            + Biskup Ryszard Williamson

+ Biskup Tomasz z Akwinu                                           + Biskup Gerard Zendejas


Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort

W dniu 30 maja 2020 roku, w Wigilię Zesłania Ducha Świętego, J.E. Ksiądz Biskup Jan-Michał Faure sprawował po raz pierwszy Najświętszą Ofiarę w nowej siedzibie Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort Morannes-sur-Sarthe, która została nabyta dzięki ofiarności wiernych z całego świata.

Deo gratias!


Obłóczyny, tonsura i święcenia niższe w Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort

80420813_768637413630685_5922162797650640896_o

W dniu 21 grudnia 2019 roku w klasztorze Ojców Dominikanów w Avrillé J. E. Ksiądz Biskup Jan-Michał Faure dokonał obłóczyn, udzielił tonsury oraz święceń niższych seminarzystom Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort.

Deo gratias!


Wizyta pasterska J.E. Ks. Biskupa Ryszarda Williamsona w Indiach

81075960_807523053043714_5156737941183135744_o.jpg

W grudniu 2019 roku z wizytą pasterską w Indiach przebywał J. E. Ksiądz Biskup Ryszard Williamson. 

Deo gratias!


Modlitwy przebłagalne za bluźnierczy kult pogańskiej bogini Pachamamy na Watykanie

IMG_1579

W dniu 3 listopada 2019 roku z inicjatywy stowarzyszenia młodzieży katolickiej Amis du Sacré-Cœur (Przyjaciół Najświętszego Serca) przy udziale Ojców Dominikanów z Avrillé oraz seminarzystów Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort zorganizowane zostały w Angres (Francja) modlitwy przebłagalne za bluźnierczy kult pogańskiej bogini Pachamamy w czasie tzw. synodu amazońskiego w Rzymie.

Deo gratias!


Święcenia kapłańskie księdza Marcela

Sermon

W dniu 13 lipca 2019 roku, rocznicę jednego z objawień Najświętszej Maryi Panny w Fatimie, J. E. Ksiądz Biskup Ryszard Williamson udzielił święceń kapłańskich naszemu drogiemu ks. Marcelowi. Módlmy się w intencji nowego kapłana, którego Pan Bóg dał swojemu Kościołowi w tym czasie zamętu! 

Deo gratias!


Wizyta pasterska J. E. Ks. Biskupa Gerarda Zendejas na Filipinach

In Camingui

W czerwcu 2019 roku z wizytą pasterską na Filipiny udał się J. E. Ksiądz Biskup Gerard Zendejas. 

Deo gratias!


Pielgrzymka katolickiego Ruchu Oporu do Puy-en-Velay

Po raz kolejny katolicki Ruch Oporu we Francji zorganizował w Zesłanie Ducha Świętego pielgrzymkę do jednego z najstarszych francuskich sanktuariów maryjnych w Puy-en-Velay.

Pierwszy dzień pielgrzymki rozpoczęła Msza pontyfikalna celebrowana przez J. E. Księdza Biskupa Gerarda Zendejasa. Dziesięć osób przystąpiło do Sakramentu Bierzmowania. Wieczorem w wypełnionym po brzegi kościele wierni mieli okazję wysłuchać ponad godzinnego wykładu J. E. Księdza Biskupa Ryszarda Williamsona. Następnie przez całą noc trwała adoracja Najświętszego Sakramentu.

W Niedzielę Zesłania Ducha Świętego Msza pontyfikalna została odprawiona przez J. E. Księdza Biskupa Ryszarda Williamsona. Dzień ten poświęcony był na wspólne piesze pielgrzymowanie do sanktuarium św. Józefa oraz katedry, gdzie biskupi, kapłani, siostry zakonne i wierni modlili się o dar męstwa oraz wierności przed cudowną figurą Najświętszej Maryi Panny z Dzieciątkiem. Dzień zakończyła procesja ze świecami po ulicach Puy-en-Velay.

Pielgrzymka zakończyła się w poniedziałek w Oktawie Zesłania Ducha Świętego Mszą Świętą celebrowaną przez J. E. Ksiedza Biskupa Jana-Michała Faure. Pielgrzymi wrócili do swoich domów umocnieni wspólną modlitwą i świadectwem wierności katolickiej Prawdzie, która jedyna może zbawić nas i ocalić nasze rodziny.


 

Kazanie dotyczące sytuacji w FSSPX wygłoszone w dniu 26 maja 2019 roku przez ks. Pierre Epinay

(ks. Pierre Epinay był proboszczem parafii Riddes, na terenie której powstało seminarium w Ecône, wierny katolickiej liturgii i walce o katolicką Prawdę przez wiele lat był doradcą abp. Marcela Lefebvre)

abbe epiney

ks. Pierre Epinay w 1986 roku w Ecône

 

Drodzy wierni!

Zostaliśmy właśnie poinformowani o komunikacie, który został podpisany przez Przełożonego Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X ks. Dawida Pagliarani i biskupa Vitusa Huonder, biskupa Chur, który właśnie przeszedł na emeryturę:

W poniedziałek 20 maja 2019 r. papież Franciszek zwolnił biskupa Vitusa Huondera z obowiązków ordynariusza Chur w Szwajcarii, mianując w jego miejsce tymczasowego administratora tej diecezji do czasu wyboru następcy na katedrze biskupiej w Chur.

Zgodnie z wyrażaną od dłuższego czasu wolą, na miejsce swojej emerytury biskup Huonder obrał jeden z domów Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X. Powodem i celem tego kroku jest wyłącznie pragnienie oddania się modlitwie w ciszy, sprawowanie wyłącznie tradycyjnej Mszy Świętej oraz działanie na rzecz Tradycji katolickiej, jedynego środka odnowy Kościoła.

Bractwo Św. Piusa X docenia odważną decyzję biskupa Huondera i cieszy się, że może ofiarować mu otoczenie duchowe i kapłańskie, którego tak bardzo pragnie. Oby inni mogli pójść za tym przykładem, aby „wszystko odnowić w Chrystusie”.

Podpisane przez biskupa Vitusa Huonder, emerytowanego biskupa Chur i księdza Dawida Pagliarani, Przełożonego Generalnego FSSPX.

Tego samego dnia biskup Huonder napisał w swoim liście do diecezjan w Chur między innymi:

Jak już wiadomo, jako miejsce zamieszkania obieram sobie dom kapłański w Instytucie Najświętszej Maryi Panny w Wangs, kanton Sankt Gallen. Instytut ten należy do Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. Zgodnie z życzeniem papieża Franciszka, będę dokładał wszystkich starań, by przysłużyć się tam dla jedności Kościoła, gdyż pragnę nikogo nie wyłączać, ale pomóc rozróżniać, towarzyszyć i integrować.

Co powinniśmy o tym sądzić? Po pierwsze jesteśmy zaskoczeni. Posoborowy biskup, uczeń Benedykta XVI, przyjaciel papieża Franciszka, zostanie przyjęty w szkole Bractwa w Wangs. Z drugiej strony biskup Williamson, choć został konsekrowany przez arcybiskupa Lefebvre w 1988, został wyrzucony z Bractwa. Ponadto ks. Schreiber, przełożony Bractwa w Szwajcarii w liście do ks. Grenon pisze, że zabrania wiernym uczestnictwa we Mszy Świętej tutaj w Riddes ze względu na obecność ks. Brühwiler. A przecież wiecie, że ks. Brühwiler przybył tu pomagać ze względu na moją chorobę i zaawansowany wiek. Także on został wyrzucony z Bractwa!

Czym zawinił? Chciał pozostać wierny arcybiskupowi Lefebvre, założycielowi Bractwa. I jak wielu innych kapłanów został on wyrzucony z Bractwa, dokładnie tak jak biskup Williamson. I  biskup Fellay prosił mnie, bym go stąd wyrzucił. Ale ja nie mogę tego uczynić ze względu na moje sumienie, bo jest on bardzo dobrym, pełnym zapału kapłanem, który zasługuje na nasze zaufanie i który troszczy się o to, by być wiernym Założycielowi. Więc ks. Brühwiler, wyrzucony z Bractwa, wstąpił do założonego przez biskupa Williamsona i biskupa Faure Bractwa Apostołów Jezusa i Maryi. Cóż to za bractwo?

Taką nazwę wybrał najpierw dla swojego dzieła arcybiskup Lefebvre. Później wybrał on nazwę Bractwo Kapłańskie Św. Piusa X. Statuty tego Bractwa są takie same jak Bractwa św. Piusa X, wyrażają przy tym jasno i jednoznacznie wolę trwania w pełnej wierności, arcybiskupowi Lefebvre, jego Założycielowi. Ks. Brühwiler nie musi zatem tłumaczyć się Bractwu św. Piusa X, ponieważ został z niego wyrzucony i złożył prośbę o przyjęcie do Bractwa Apostołów Jezusa i Maryi. I został do niego przyjęty. Dlatego działa on pod zwierzchnictwem biskupa Faure i biskupa Williamsona, którzy pozwolili mu przebywać wśród nas, aby nam pomagał.

Moi drodzy bracia, sytuacja jest poważna. Ecône się zmienia. Nadszedł czas by zewrzeć szeregi, nie możemy opuścić naszej kaplicy, jak nam rozkazano! Zawsze pomagaliśmy Bractwu, pracowaliśmy dla niego. Wszystkie kaplice, które udało się nam stworzyć, przekazaliśmy Bractwu. Czemu teraz mielibyśmy być źli? Kaplica tu jest matką wszystkich kaplic w kantonie Wallis przygotowanych dla Mszy Wszechczasów. Nie chodzi tylko o Mszę Święta, ale o wiarę!

Wszyscy ojcowie Soboru Watykańskiego II celebrowali prawdziwą Mszę! I wszyscy oni przeszli na stronę modernizmu, z wyjątkiem garstki, która stawiała opór, z której na koniec pozostał jeden! Ponieważ arcybiskup Lefebvre walczył aż do końca. On uratował nie tylko katolicką Mszę i kapłaństwo, ale katolicką wiarę! Bo skutkiem tych reform jest apostazja. To już nie jest Kościół katolicki, to Kościół ekumeniczny, co potwierdza wystarczająco dużo przykładów! Wystarczy otworzyć oczy by zobaczyć, że ludzie tracą prawdziwą katolicką wiarę, prawdziwą moralność, prawdziwą pobożność. Nieustannie obywateli powołań kapłańskich i zakonnych. Wzywamy afrykańskich księży, by zastąpili naszych własnych, bo nie ma już ich wystarczająco.

Chciałbym zacytować słowa biskupa Tissier de Mallerais. Przed kilkoma laty powiedział on: wielka apostazja, o której mówi św. Paweł nie przestaje się rozprzestrzeniać. Społeczne królowanie Chrystusa zostało całkowicie zniszczone przez wolność religijną i prawa człowieka Soboru Watykańskiego II. Zginęlibyśmy, gdyby nie sakry arcybiskupa Lefebvre w 1988 roku. Żadne Bractwo św. Piotra czy cokolwiek innego, żadna Ecclesia Dei czy Motu Proprio, Tradycja byłaby martwa! „Operacja przeżycia” była sukcesem dzięki bohaterskiemu czynowi arcybiskupa Lefebvre, który pozostaje ekskomunikowany! W Rzymie nic się nie zmieniło. Zatwardziałe serca, zaślepione umysły, równoległy Kościół to nowy Kościół Soboru Watykańskiego II, to nowa religia ekumeniczna. Arcybiskup Lefebvre miał rację, tylko biskupi, którzy są w pełni wolni od jakiegokolwiek wpływu liberalnego Rzymu, będą mogli pracować dla dobra Kościoła.

A tymczasem biskup Huonder został wyświęcony w 1971 roku w nowym rycie święceń kapłańskich! W 2007 roku konsekrowany w nowym rycie święceń biskupich! A przecież Arcybiskup Lefebvre mówił: wszystkie sakramenty są wątpliwe! A dziś tym bardziej w posoborowym ekumenicznym Kościele nie jest już jasne, czy kapłani są kapłanami, czy biskupi są biskupami! To jest zamęt! I my jesteśmy w całkowitym protestantyzmie. To jest prawie to samo, ale jeszcze gorsze. Kiedy to pozwalają oni przebywać do domów Bractwa takim biskupom, co do których nie ma pewności, że ich święcenia kapłańskie i biskupie są ważne u którzy pozostają w stałym kontakcie z biskupami, którzy chcą nas wciągnąć w Sobór Watykański II…

Bo to jest cel, biskup Huonder o tym mówi: chodzi o pomoc w zintegrowaniu! Tak, tak! On jest uczniem Benedykta XVI, który stworzył kilka tradycjonalistycznych wspólnot, które prawdopodobnie są wierne Mszy, ale nie zwalczają już błędów modernizmu. One wszystkie muszą siedzieć cicho! My nie możemy być cicho, kiedy chodzi o prawdę! Musimy reagować! Dlaczego? Bo chodzi o naszą wiarę, nasze zbawienie, zbawienie naszych dusz! Musimy się obudzić! Nie pozwólmy się uśpić! Nie możemy uciekać! Cóż za zmiana: przed 2012 rokiem to Kościół posoborowy prześladował i wyrzucał najwierniejszych, podczas gdy dziś to Menzingen, po wyrzuceniu jednego ze swoich biskupów, wyrzuca wielu dobrych kapłanów, którzy chcą pozostać wierni arcybiskupowi Lefebvre. Wywracają świat do góry nogami! Nie możemy nie zareagować na takie działania, w przeciwnym razie wszystko, co dotychczas zrobiliśmy, poszłoby na marne!

Znajdujemy się w sytuacji sprzed 40 lat, kiedy większość katolików przez wgląd na posłuszeństwo przyjęła nową Mszę i nowe trendy, podczas gdy posłuszeństwo jest cnotą, która jest związana z wiarą! Nie chodzi o dyscyplinę, ale o zachowanie wiary! Musimy być posłuszni Bogu, a nie ludziom! Chcemy zachęcać ludzi, aby pozostali wierni i mieli odwagę do walki, jak to zapowiadała Matka Boża w La Salette, z bronią, która jest do dyspozycji: Mszą Świętą Wszechczasów, różańcem i wiarą! Obrona katolickiej wiary aż do końca! Nawet do śmierci męczeńskiej, jeśli tak miałoby być! Bo bez katolickiej wiary nie można się zbawić. Jest jeden Zbawca, nie jest nim Luter, nie jest nim Budda! Teraz są co tydzień ceremonie z protestantami, buddystami, żydami i kim tylko zechcesz! To już nie jest Kościół, to nie jest już prawdziwy Kościół! Prawdziwy Kościół został jakby zasłonięty, aby zyskał na tym fałszywy Kościół. Musimy pozostać tacy, jacy jesteśmy, ponieważ my nigdy nie opuściliśmy Kościoła! To oni z niego wyszli! To Rzym musi przyjść do Tradycji! To nie Tradycja musi iść do Rzymu, by zostać przyjęta! Matka Boża w La Salette powiedziała: Walczcie, dzieci światłości! Wy, nieliczni, którzy widzicie jasno. Kościół zostanie zepchnięty do podziemi, Rzym straci wiarę! Niech wasz zapał napełni was tęsknotą za panowaniem i chwałą Jezusa Chrystusa!

Drodzy bracia, przed nami ostatnie dnia miesiąca Maryi, który został wprowadzony przez św. Filipa Neri. Zbierał on młodzież w Rzymie, aby każdego dnia maja modlić się do Najświętszej Maryi Panny i doprowadziło to do wstrząsających nawróceń! Wśród tych nawróceń byli kapłani, biskupi, zakonnice i papieże! Ponieważ poprzez modlitwę do Najświętszej Dziewicy dotykamy Serca Naszego Pana, który nie może się oprzeć, aby dać to, o co prosi Matka Boża. Ale dziś, jak mówiła siostra Łucja z Fatimy, nie czekajcie, aż papież, biskupi i przełożeni wezwą was do modlitwy. Każdy z was powinien modlić się, w szczególności poprzez modlitwę różańcową, uczestnictwo we Ofierze Mszy Świętej, znajomość katechizmu, katolickiej doktryny, aby zachować wiarę i przekazać ją! To jest nasza misja. Korzystajcie zatem z tych Dni Krzyżowych. To modlitwy publiczne. Wówczas, gdy pojawiły się wszelkie nieszczęścia, trzęsienia ziemi i bieda, święty biskup Mamert zarządził przez trzy dni przed Wniebowstąpieniem wielkie publiczne procesje, które trwały całe dnie, by prosić Najświętszą Dziewicę, aby położyła kres tym katastrofom.

I to się udało! W rezultacie Kościół uczynił obowiązkowym celebrowanie Dni Krzyżowych. Ale kto dziś obchodzi Dni Krzyżowe? Mówimy o nawozach, pestycydach i nie wiadomo czym jeszcze. To dobry Bóg dał nam naturę i każdego roku sprawia, że wszystko rozkwita. Co roku daje nam plony. To Jemu musimy dziękować! Musimy się modlić, abyśmy potrafili z nich dobrze korzystać. Wraz z Najświętszą Maryją Panną musimy się żarliwie modlić, bo tylko Ona może powalić piekielnego demona, który dziś rządzi w sercu Rzymu, na Watykanie! To, że płonęła katedra Notre Dame w Paryżu jest znakiem, że wiara Francji jest rozbita, a to co robią biskupi to koniec katolickiej religii. Marie Julie Jahenny przepowiedziała 129 lat temu, że będzie płonąć katedra Notre Dame, ale także Watykan! Tak, należy spodziewać się kary, bo Bóg nie pozwali z siebie szydzić. Zobaczcie drodzy bracia, jak bardzo konieczne jest, by zewrzeć szyki i modlić się razem do Matki Bożej z takim samym zapałem jak przed 40 laty, kiedy zdawało się, że wszystko utraciliśmy, ale dzięki modlitwie Bóg przywrócił nam wszystko, abyśmy zachowali wiarę i nasz kraj. Teraz jest konieczne, by znowu to czynić, bo tracimy to, co udało nam się zdobyć. I to przez nas samych! Przez błędy naszych ludzi, którzy koniecznie chcą zostać uznani, zostać pochłonięci. Bądźcie ostrożni! Czuwajcie i módlcie się, zachowajcie odwagę i nadzieję.

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

 

Biskup Faure

 

List J. E. Księdza Biskupa Jana-Michała Faure

do Przyjaciół i Dobroczyńców 

Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort w Avrillé

 

Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy!

Papieże Jan XXIII i Paweł VI „zainspirowani przez Ducha Świętego” obiecali nam posoborową wiosnę, konieczne było zatem otwarcie okien w starym Kościele, który był oskarżany o zamykanie się w przeszłości, aby otworzyć się na promienną przyszłość, która miała przynieść nowoczesny Kościół, dopasowany wreszcie do współczesnego człowieka „króla ziemi, a odtąd Księcia nieba” (komentarz Pawła VI do lądowania na księżycu), dopasowany do wolności sumienia, jednego z praw z Deklaracji praw człowieka i obywatela z 1789 roku oraz owocu drzewa poznania dobra i zła, który otworzy wasze oczy i będziecie jak Bóg (por. Rdz 3, 5), Kościół dostosowany do tego, by prowadzić dialog z wrogami, traktujący wilki jak owce…Dialog, który kończy się tak tragicznie, jak rozmowa z wilkiem w bajce.

Sam Paweł VI wyznał, że po Soborze Watykańskim II „wdarł się do Kościoła Bożego swąd szatana”, ale nie potrafił on przyznać, że prawdziwą tego przyczyną był sam Sobór, koń trojański wypełniony masońskimi ideami, mistrzowskie uderzenie szatana. Po sześćdziesięciu latach posoborowej religii ludzie masowo porzucają życie chrześcijańskie. Młodzi odwracają się do niego plecami. Powołania zdają się całkowicie zanikać. Setki kościołów zostały opuszczone. Ta katastrofa we francuskim Kościele wynika z jednej głównej przyczyny: posoborowego nauczania i pogardy dla Tradycji Kościoła i Wiary minionych wieków.

Dziś 25% święceń kapłańskich we Francji udzielanych jest „w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego” i pochodzi ze wspólnot, które pozostały mniej lub bardziej wierne tradycyjnym elementom , które jako jedyne przyciągają powołania. „Z zestawienia tych niezaprzeczalnych faktów wynika, że dziś istnieje Kościół, który żyje i Kościół, który umiera” (z „Świadectwa wiejskiego proboszcza”). Ci, którzy podczas Soboru i po jego zakończeniu tłumaczyli nam, że Tradycja nikogo już nie interesuje i może, czy nawet powinna, zostać porzucona bez żadnej straty dla Kościoła, tak bardzo się mylili! Oszukiwali także wiernych i kapłanów.

Stojąc w obliczu tak wielkiej katastrofy, jak moglibyśmy nie wspomnieć, iż Pan Jezus i Apostołowie ostrzegali nas, że w dniach ostatecznych nadejdzie wielka apostazja i tylko niewielka grupa będzie stawiać opór zalewowi nieprawości: „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18, 8).  „I gdyby nie zostały skrócone owe dni, nikt nie byłby zachowany” (Mt 24, 21).

Kulminacja tej bezprecedensowej katastrofy następuje przy udziale tych posoborowych dostojników wraz ze skandalami i ukrywaniem grzechów przeciwko naturze (Rz 1, 20-32)., w które zamieszana jest hierarchia aż po jej najwyższe szczeble. „Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (Mt 24, 13). Aż do tryumfu Niepokonalnego Serce Najświętszej Maryi Panu, który obiecała nam w Fatimie.

Tymczasem musimy pozostać wierni naszym obowiązkom i skromnie próbować uczynić coś z dwoma talentami, które powierzył nam Nasz Pan. Niczym strażnicy (la petite Garde), którzy nigdy się nie poddają! Opatrzność zrządziła, że taką właśnie nazwę (la petite Garde) nosi posiadłość, na której znajduje się i powoli rośnie Seminarium Św. Ludwika Marii Grignion de Montfort. I za dwa lata, jeśli taka będzie wola Boża, dzięki waszej niewyczerpanej hojności obędą się w nim pierwsze święcenia kapłańskie.

Drodzy Dobrodzieje, niech Pan Jezus i Matka Najświętsza odpłacą Wam stokrotnie!

+ Biskup Jean-Michel Faure


Obłóczyny, tonsura i święcenia niższe w Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort

dsc0863

W dniu 9 lutego 2019 roku w klasztorze Ojców Dominikanów w Avrillé J. E. Ksiądz Biskup Gerard Zendejas dokonał obłóczyn, udzielił tonsury oraz święceń niższych trzynastu seminarzystom Seminarium Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort oraz dwóm braciom Dominikanom.

Deo gratias!